GALERIA
SZKOŁA ŻEGLARSTWA JUNGA W REJSIE NA WYSPĘ GOTLAND
WRZESIEŃ 2008 - kapitan Michał Tobolski
Z zaplanowanego wczesną wiosną rejsu wrześniowego gotowi byliśmy zrezygnować. Pogoda zrobiła się bardzo listopadowa. Nocami pojawiały się pierwsze przymozki, wiatr hulał zdrowo. Dzień w dzień mokro w butach i za kołnierzem, a temperatura odczuwalna taka, że dla typowego żeglarza kejowego poprawić jacht na cumach było szczytem bohaterstwa.
Tymaczasem chętnych na rejs zamiast ubywać - przybywało. Nasze kontrargumenty trafiały w próżnię. Płynąć chciał też sam kapitan ... Rejs złożył się wiec niezależnie od starań i woli kierownictwa firmy.
Doposażyliśmy jacht w system Navtex, radiopławę EPIRB, oraz dodatkową tratwę ratunkową - tak na wszelki wypadek. Cierpliwie kilka dni z rzędu wzmacnialiśmy żagle dodatkowymi szwami.
Jacht wyszedł po zmroku, zniknął za ścianą deszczu. Szedł w kłębowisko nisko zawieszonych chmur burzowych niczym na skazanie. Na szczęście już o świcie pogodowy serwis ICM miał dla załogi dobre wieści. Radykalna poprawa pogody na następnych kilka dni ! Jak się potem okazało w sam raz na skok przez Bałtyk, zwiedzanie Visby i szczęśliwy powrót do domu.
|
|