|
REJS W GRECJI
Grudzień 2006, Kapitan Maciej Biechowski.
Akwen Morza Egejskiego poznaliśmy pracując dla francuskiego armatora katamaranów. Nasz olbrzym miał 62 stopy - prawdziwe monstrum. Czterogwiazdkowy hotel na wodzie ! Ze stoczni na Eginie poprowadziliśmy jacht na Adriatyk. Żeglowaliśmy przez Albanię aż do Chorwacji. Rejs nie należał do łatwych. Kilkudobowe przeloty na otwartym morzu dały się nam we znaki głównie z tej przyczyny, że wielogodzinne wachty każdy z nas spędzał w samotności. Płynęliśmy we trzech - dwóch ludzi do żagli i mechanik. Samotne wachty były koniecznością przy tak niskiej obsadzie i mnogości mil przed nami.
Na wodach greckich odwiedziliśmy Ateny i słynny Akropol. Najmilej wspominamy krótkie postoje na wyspach Morza Egejskiego. Grecka kuchnia, pogaduchy przy pieczonej ośmiornicy ..
|